"Dzieci nie są głupsze od dorosłych, tylko mają mniej doświadczenia." Janusz Korczak

"Nigdy nie pomagaj dziecku przy ćwiczeniu, jeśli czuje, że jest w stanie wykonać je samodzielnie" Maria Montessori

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat. " Janusz Korczak



piątek, 9 grudnia 2011

Pierwsza tegoroczna zabawa świąteczna - La primera fiesta de Navidad de este año


Naszą pierwszą tegoroczną zabawę świąteczną mieliśmy wprawdzie dwa tygodnie temu, jednak dopiero teraz znalazłam czas, by przejrzeć zdjęcia i je tutaj umieścić. Zorganizował ją pracodawca Lothara dla rodzin pracowników, więc dobrze się stało, że akurat byli u nas z wizytą dziadkowie Gabisia (aka Nany i Tito) wraz z najmłodszą kuzynką Nayeli. Oto krótkie sprawozdanie w kilku slajdach:


Nuestra primera fiesta de Navidad de este año tuvo lugar hace ya dos semanas, pero apenas ahora tuve tiempo para ver las fotos y ponerlas aquí. La organizó la compañía de Lothar para las familias de todos sus empleados, así que bien que justo este fin de semana vinieron de visita los abuelitos de Gabi (aka Nany y Tito) con su prima menor Nayeli. He aquí un pequeño reportaje en algunas imágenes:

Wata cukrowa, to jest to!
¡Azúcar, más azúcar, yay!
Ciuchcia z tatą, a karuzela z dziadkami i kuzynką.
El trenecito con papá y el tiovivo con los abuelitos y la prima.
Każde dziecko dostało w prezencie pluszaka i domek piernika.
Cada niño recibió como regalo un osito de peluche y una casita de alajú. 
Na końcu pomalowano dzieciom buźki: Gabisiowi na pieska, a Nayeli na Spidermana.
Y al final les pintarlon las caritas: a Gabi de perrito y a Nayeli de Spiderman.

czwartek, 8 grudnia 2011

Książkowe candy u Jo na blogu Bawimy się ;-)

Nieraz widziałam ogłaszane konkursy, czasami nazywane "candy", bo to takie słodkie, a przy tym nietuczące, jednak jak do tej pory nie odważyłam się w nich wziąć udziału. Do czasu, aż tu nagle Jo z blogu Bawimy się zorganizowała candy u siebie! Do wygrania jest świetna lektura dla tych większych (roczniki z lat 70) jak i tych mniejszych (ich dziatwa), czyli "Nowe przygody Bolka i Lolka", zrecenzowana przez autorkę bloga. Spieszcie się zapisać do losowania, które kończy się 17 grudnia! ;-)

Przy okazji nadmienię, ża Bawimy się patronuje również akcji Wirtualna choinka... Może się do niej przyłączycie?

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Advent, Advent, ein Lichtlein brennt...

Czas adwentu jest dla moim zdaniem najpiękniejszym miesiącem roku... Szczególnie to czułam mieszkając w Niemczech, skąd bierze się również zwyczaj kalendarzy adwentowych. Rok w rok o tej porze żal mi trochę, że nie mogę przejść się ot tak sobie po Weihnachtsmarkt, który obowiązkowo znajduje się nie tylko w wielkich miastach, a również praktycznie w każdej wiosce, by wypić kubek parującego Glühwein (a w moim studenckim Bochum z wiśniami lub jabłkami, mniam!), schrupać garść gebrannte Mandeln, zjeść kanapkę z grylowaną szynką (specjalność Dortmundu), nie wspominając już o niezliczonych stoiskach z przepięknymi ozdobami świątecznymi (Niemcy w tej dziedzinie są najlepsi), biżuterią, galanterią, regionalnym rękodziełem... Ech, kiedyś będę musiała sobie to odbić i spędzić cały grudzień w zachodnich Niemczech... ;-)

A wracając do Adwentu, to w tym roku po raz pierwszy zrobiłam własny kalendarz adwentowy. Jest on bardzo prosty i oparty na wiszących kieszonkach do przechowywania butów. Tych kieszonek być powinno oczywiście 24, co na początku sprawiło mi problem, bo we wszystkich modelach znajdujących się w okolicznych sklepach naliczyłam ich tylko 20... Nawet kupiłam jeden za $2 i już kombinowałam, jak tu dorobić te brakujące cztery kieszonki, gdy nagle dostałam olśnienia! Przecież ja mam już taki organizator do butów w schowku, gdzie bynajmniej nie chowam butów, ale... pomoce montessoriańskie... Ech, skleroza chyba się do mnie dobiera, bo ja go widzę codziennie, a tu dopiero po kilku dniach intensywnego myślenia mnie olśniło... Organizator zawisł więc w ten weekend na drzwiach pokoju dziennego, a na każdą z 24 kieszonek przyczepiłam ozdobną klamerką ($3 za 30 sztuk) odpowiedni numerek, dorzuciłam kilka pachnącyh gałązek i trochę słodkości czy drobnych prezencików dla całej "mojej" szóstki dzieci. W niektórych kieszonach znajdują się karteczki z zadaniami na dany dzień, np. na jutro mamy pieczenie babeczek z jeżynami.
 
Pomysł pochodzi ze strony Eighteen25, gdzie oprócz szczegółowej instrukcji znajdują się pliki z ozdobnymi numerami na każdy dzień adwentu. Miłego adwentowania... ;-)

  
Kilka bardzo ciekawych pomysłów na kalendarz adwentowy domowej roboty znajdziecie również na stronie

piątek, 2 grudnia 2011

Liczenie bombek na choince

Nadszedł czas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia, a wraz z nim ubieranie choinki. A co się wiesza na niej? Przede wszystkim bombki, dużo bombek! Maluchy mogą się przy tym uczyć liczenia... Oto więc moja edukacyjna wersja liczenia bombek na choince... ;-) Jako, że mój nie urodzony w Polsce syn nie ma zbyt wielkiego dostępu do polskiego słowa pisanego, na każdym arkuszu dodatkowo umieściłam słowny opis. Mam nadzieję, że się spodoba Wam i Waszym pociechom.

Karty są bardzo dużego formatu ze wględu na ich wielostronne przeznaczenie:
  • jako karty montessoriańskie przy dodaniu szklanych koralików etc. (zobacz zdjęcie), wtedy należy nałożyć koraliki na każdą z bombek
  • jako podkładki pod zabawę z plasteliną, przy czym również możnanakładać po jednej plastelinowej kuleczce na bombkę lub obkleić cyfry czy zarys choinki
  • jako podkładki pod talerze
  • można je również rozrzucić po podłodze i skakać z liczby na liczbę
  • znacie jeszcze inne warianty zastosowania?


Jeśli komuś format wydaje się zbyt wielki, można wydrukować po 2 lub 4 karty na jednym arkuszu... ;-) Nie zapomnijcie karty zalaminować!  Miłej zabawy i miłego Adwentu!

PaniTanguera

PS: Zajrzyjcie też koniecznie do Ewy, która zrobiła śliczne świąteczne karty liczbowe 1-10!

czwartek, 1 grudnia 2011

JEDEN kolorowy pomysł na DWA pochmurne dni - UNA idea colorida para DOS días nublados

Na pierwszy pochmurny dzień potrzebujemy:
  • przeszklone drzwi lub duże okno (im większe, tym lepiej)
  • po jednym pisaku do rysowania po szkle dla każdej pary dziecięcych rąk (np. Crayola)
  • cierpliwość i skłonność do podziwiania gotowego dzieła sztuki... :-)

Para el primer día nublado se necesitan:
  • una puerta vidriera o una ventana bien grande (cuanto más grande, mejor) 
  • un crayon para vidrio por cada par de manos infantiles (p.ej. Crayola)
  • paciencia y admiración de la obra de arte final :-)

 A na drugi pochmurny dzień potrzeba tylko dużej rolki papieru oraz płyn do mycia szyb. A jako to frajda! :-) Spójrzcie na wyraz koncentracji wymalowany na twarzy Gabisia... ;-)

Para el segundo día nublado necesitamos sólamente un gran rollo de papel y lipiador para vidrio. ¡Cuánta alegría da esto! :-) Véan la cara concentrada de Gabi... ;-)



PS: Między pierwszym a drugim pochmurnym dniem powinno być kilka słonecznych, aby można było przez chwilę podziwiać w całej krasie gamę kolorów tego abstrakcyjnego arcydzieła...

PS: Entre el primer y el segundo día nublado debe de haber unos soleados para que uno pueda apreciar por un momento toda la hermosura de la gama de colores de esta obra maestra de abstracción... ;-)

poniedziałek, 28 listopada 2011

Alfabet polski razy kilka

Ponoć dzieci uczą się non stop i są bardzo wizualne, więc postanowiłam poszerzyć ich naukę o polski alfabet z obrazkami. Nie czując się na początku na siłach, by taki alfabet wykonać własnoręcznie, poszperałam w internecie i oto co znalazłam:

Najpierw wydrukowałam małą wersję plakatu plakatu pana Kuleczki, który przykleiłam do ściany koło biblioteczki, a później na łazienkowej ścianie. Gabisia ulubioną literą jest oczywiście A, jak... autobus! ;-)

Niedawno doszedł do niego bardzo ciekawy alfabet ze zwierzętami, z którego zrobiłam książeczkę breloczkową.

Jest też piękny rysunkowy alfabet, który mam zamiar powiesić jak chorągiewki na lince w pokoju...

No i najnowsze internetowe znalezisko: bardzo fajny i naturalistyczny "alfabet dla dzieciaków".

W międzyczasie wpadłam w prawdziwy wir alfabetowy, więc w dalszym ciągu szukam ciekawe polskie alfabety w wersji do ściągnięcia i wydrukowania w domu. Może mi coś podpowiecie?

Sama również podszkoliłam się w kwestii produkcji własnych materiałów i coś wyprodukowałam: alfabetyczne podkładki do zabawy z plasteliną, które można również używać po prostu jako podkładki pod talerze lub położyć je na podłodze i skakać z literki na literkę... Widziałam takie na jednym z blogów amerykańskich, czyli u Home school creations. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba moja polska wersja!



poniedziałek, 21 listopada 2011

Cyferkowa dopasowywanka - Un emparejamiento de números

Aby znów coś mi nie umknęło w natłoku codzinnych zajęć i wiecznym braku czasu, oto prezentuję Wam najnowszą i bardzo prostą cyferkową dopasowywankę. Zrobiłam ją wprawdzie bardziej dla "mojego" przedszkolnego trzyipółlatka, aby zachęcić go do matematyki, ale jak na razie to Gabiś bardziej się nią interesuje. Mój smyk rozpoznaje już 2-3 cyferki, a nad resztą jeszcze pracujemy... ;-)

Para que otra vez no se me vaya algo a causa de numerosos deberes cotidianos o la incesable falta de tiempo, he aquí el más nuevo y bien simple emparejamiento de números. Lo hice más bien para un niño de 3.5 años de mi guardería, para animar su gusto por las matemáticas, pero también le interesó a mi hijo. Hasta ahora sabe emparejar dos o tres números, en los demás seguimos trabajando... ;-)

Pomysł zaczerpnięty jest od Ewy z Wczesnej edukacji Antka i Kuby, u mnie wykonany w wersji najprostszej z możliwych. Dla zainteresowanych zamieszczam również wersję do ściągnięcia dla Waszych maluchów. Należy wydrukować arkusz, zalaminować, położyć na tacy do pary z małą miseczką z tymi samymi cyferkami. Jeśli chodzi o ostatni punkt, my mamy cyferki drewniane kupione w sklepie typu "za dolara", ale widziałam również takie same plastykowe, np. z magnesem do umieszczenia na lodówce. Innym wariantem zabawy może być gra typu "I spy", czyli "Gdzie się schowała cyferka....?". Miłej zabawy! ;-)

La idea viene de Ewa de Wczesna edukacja Antka i Kuby, mi versión está hecha de manera más simple posible. Para los interesados puse un enlace para descargarla. Hay que imprimir la hoja, laminarla, colocarla en una bandeja junto con un pequeño bol con los mismos números. Los nuestros provienen de una tienda tipo "De por un dólar" y son de madera, pero he visto unos de plástico y con imanes, como para colocarlos en la nevera. Otra variante puede ser un juego tipo "I spy", o sea "Veo, veo". ¡Qué disfruten!